Cześć!

Zapraszam Cię do odsłuchania podcastu, w którym moim gościem była Marta Krasnodębska założycielka marki Hakerki Sukcesu.

Mówiłyśmy o tym, od jakich zadań może zacząć Wirtualna Asystentka? Dlaczego nie powinna robić wszystkiego oraz dlaczego warto się specjalizować?

Rozmowa została nagrana w ramach jednego z 24 tematów w 2 edycji Kalendarza Adwentowego Wirtualnej Asystentki w 2022 roku!

Słuchaj i korzystaj:

Czego Wirtualne Asystentki mogą nauczyć się od Marty?

Bardzo dużo klientek Marty na kursach, w e-bookach, programach, warsztatach to właśnie Wirtualne Asystentki. 

Zauważyły one, że klienci, którzy przychodzą do nich, nie mają pojęcia o biznesie online, popełniają podstawowe błędy. Jeżeli Wirtualna Asystentka może trochę nakierować ich, to jest to tylko z korzyścią dla klienta.

Z drugiej strony ludzie czasami przychodzą do Wirtualnej Asystentki i oczekują jakichś magicznych różdżek, złotych gór, nie myśląc o tym, że to, czego wymagają od Wirtualnej Asystentki, to jest zlecenie dla copywritera albo dla grafika, informatyka, czy stratega biznesu. 

Bo bycie Wirtualną Asystentką, to nie jest bycie strategiem biznesu. Owszem możesz nim być i tak także wspierać swoich klientów, ale nie musisz.

Czy Wirtualna Asystentka jest od przygotowania strategii?

Wirtualna Asystentka pomaga we wdrażaniu. Jednak nie jest osobą, która planuje strategie. I myślę, że to jest też bardzo ważne, żeby jak najwięcej Wirtualnych Asystentek zdawało sobie z tego sprawę, że czasami, gdy im jest ciężko coś wykonać, to nie dlatego, że one nie mają tych umiejętności, tylko że klient, zrzucił na nie to, czym by się normalnie zajęła cała agencja marketingowa i sztab 10 osób.

Nie rozumieją tego, że to nie oznacza, że teraz ta Wirtualna Asystentka będzie jak koń roboczy i zrobi wszystko, szczególnie jeżeli chodzi o wykonywanie zadań, które są na poziomie strategicznym. Na poziomie planowania. 

Wirtualna Asystentka nie jest od tego. Od tego są stratedzy biznesu, od tego są inne osoby, na przykład copywriter. 

Przykład, Wirtualna Asystentka dostaje tekst i może go umieścić na stronie, może go umieścić w PDF-ie, to jest zadanie Wirtualnej Asystentki. Natomiast nie jest jej zadaniem, żeby ten tekst wypolerować, żeby z tego się stało dzieło. Bo to już jest inna osoba od tego, to jest inna umiejętność.

Specjalizacja Wirtualnych Asystentek

To jest ogromna szansa dla Wirtualnych Asystentek, które zdobędą specjalistyczne umiejętności. 

Teraz taka „zwykła” Wirtualna Asystentka, jest jak lekarz w przychodni, taki od wszystkiego, pierwszego kontaktu. Takich osób jest dużo. To jest punkt, od którego wszystkie Wirtualne Asystentki zaczynają. Tak się wydaje: wezmę, co się da, żeby tylko to ruszyło. 

Takie wyspecjalizowane Wirtualne Asystentki, mają dużą przewagę rynkową, np. Wirtualna Asystentka, która się specjalizuje w tworzeniu transkrypcji i edycji podcastów.

Trzeba też sobie zdawać sprawę, że jedna osoba będzie miała umiejętność na poziomie 3+, ledwo potrafi wrzucić podcast w Audacity, wyciąć początek koniec, podłożyć muzyczkę i to jest koniec edycji, którą ta osoba potrafi zrobić. I to też jest wartościowe, to też dla wielu podcastów jest fantastyczna umiejętność.

Trzeba jednak mieć świadomość, że jest coś takiego jak Sound Design, zaawansowana, szóstkowa usługa. Dzięki której podcast zyska niesamowitą jakość.

Jak to się przekłada na zarobki?

To jest coś, o czym wiele osób nie myśli, o tym punkcie widzenia klienta. Tak jakby paradoksalnie, te specjalistyczne Wirtualne Asystentki mają dużo większe szanse na świetne zarobki i na to, że nigdy im nie zabraknie klientów. Bo jeżeli ja chcę coś zlecić, to wolę wybrać Wirtualną Asystentkę, która jest też grafikiem i wiem, że wejdzie do Canvy, Photoshopa i będzie mogła zrobić fantastyczne grafiki, bo widzę, że ma świetne grafiki w portfolio.

A inna będzie Wirtualną Asystentką, która ma piękne zdolności copywriterskie. 

Wtedy wiem, że takiej osobie mogę wrzucić np. transkrypt webinaru i ona to pięknie wypoleruje. 

To są zupełnie inne umiejętności. To jest bardzo fajna rzecz, że są osoby, które zdają sobie z  tego sprawę, chcą być takimi specjalistycznymi Wirtualnymi Asystentkami, właśnie takie osoby najczęściej pojawiają się na kursach Marty.

Strategia w biznesie online

Wiele biznesów nie ma strategii, określonej grupy docelowej, kolorów marki. 

I to są zazwyczaj takie osoby, z którymi potem się ciężko pracuje, bo mają ogromne oczekiwania. 

Myślą, że wynajmą Wirtualną Asystentkę i ta Wirtualna Asystentka ogarnie im social media. I jeżeli po miesiącu nie ma 10 tysięcy obserwujących na Instagramie dla ich rewelacyjnego produktu, dla ich oferty, to się czują rozczarowanie. „Ona nie umiała. Ona nie umie w te social media.” A przecież to jest nieprawda.

Zadania Wirtualnej Asystentki

Jeśli nie ma wewnętrznej strategii, Wirtualna Asystentka tego nie ułoży. Może wesprzeć, może dać pewne wskazówki, ale to nie jest zadanie Wirtualnej Asystentki.

Asystentka jest od wdrażania

To nie jest kierownik, to nie jest manager, to nie jest dyrektor, to nie jest główny zarządzający, to nie jest CEO, tylko sama nazwa mówi, wynajmujesz ją do wykonywania pewnego zestawu zadań. 

Najlepszy sposób na to, żeby odnieść sukces w pracy z Wirtualną Asystentką, to zdać sobie sprawę, że asystentkom zlecamy zadania.

Od czego zacząć? Jakie umiejętności opanować?

Takie rzeczy, jakie Marta ma w swojej ofercie jak np. plan kampanii i kursu online czy Strategia Stron Lądowania, to jest mój chleb powszedni! Wiele Wirtualnych Asystentek, które mają już specjalizację i np. robią takie rzeczy na WordPressie, to wykorzystują i często chcą się podszkolić. 

Sprawdź kurs Marty Growth Hacking Framework

Poznasz w nim:

  • strategię marki, 
  • strategię biznesu (modele biznesowe)
  • strategie: cen, treści i kampanii. 

Pojawiają się informacje, które są potrzebne do rozwoju własnego biznesu jako Wirtualna Asystentka. Czyli jak pozycjonować swoją markę, jak wybrać specjalizację, jak ułożyć ceny, jakie treści publikować, żeby zdobyć klientów. To wszystko jest w tym kursie, ale oprócz tego, cała wiedza zawarta w tym kursie jest bardzo przydatna dla osób, którym Wirtualne Asystentki będą chciały przekazywać dalej.

Są checklisty, są wszystkie informacje, więc ma się pojęcie, na czym biznes online polega, jakie są dobre fundamenty biznesu. W jakim kierunku nakierowywać klientów i mieć pojęcie o tych wszystkich podstawowych strategiach. Czyli kurs Growth Hacking Framework, to jest sześć strategii, dzięki którym można szybko rozwinąć biznes i stworzyć naprawdę prężną markę.

Jak usprawnić działania?

Wskazówka, dla wszystkich Wirtualnych Asystentek albo osób, które chcą być Wirtualnymi Asystentkami, żeby stworzyć swój własny szablon, który będą wykorzystywać do przejmowania nowych klientów. 

Zawsze, gdy rozpoczynamy współpracę z nowym klientem, to trzeba wytłumaczyć mu:

  • na czym polega współpraca z Tobą, 
  • jakie masz godziny, 
  • kiedy można się zgłaszać, 
  • co w sytuacjach wyjątkowych.

Wszystkie takie rzeczy warto zebrać, np. w jednym PDF-ie. Mamy od razu strategię marki, bo pokazujemy, jak wygląda nasza marka, jaki jest styl marki. Słowa, jakich użyjesz, to jest pokazanie tonu Twojej marki i dzięki temu, zamiast tłumaczyć każdemu nowemu klientowi przez godzinę, jak to wygląda, na sam początek wysyła się taki ładny PDF i to jest już dobre 20 minut zaoszczędzone na tłumaczeniu tych wszystkich rzeczy. Zawsze będą dodatkowe pytania, ale to już jest to, że odpowiadasz na dodatkowe pytania, a nie podstawowe.

Optymalizacja czasu pracy

Można mieć efekty szybciej, pracując intensywniej i mieć efekty w krótszym czasie.

Bardzo dużo osób jest przyzwyczajonych do tego systemu z XIX-wiecznych fabryk: żeby pracować więcej, musisz pracować dłużej. Jeżeli chcesz zarabiać 2 razy więcej, to musisz pracować na dwie zmiany.

Przy produktach cyfrowych, przy marce online, nie trzeba tego robić. Nie trzeba rezygnować z marzeń o wysokich zarobkach i dużo większym wolnym czasie.

Biznesowa przyjaciółka

Część osób potrzebuje trenera personalnego. 

To też jest bardzo duża przestrzeń dla osób, które chciałyby taką pomoc oferować. Raz w tygodniu Wirtualna Asystentka przez godzinę albo 15 minut będzie rozmawiać na Zoomie ze swoim klientem o zadaniach. Wtedy ta osoba, która prowadzi biznes, ma dzięki temu poukładane w głowie, zupełnie jakby miała taką biznesową przyjaciółkę.

Ta codzienna burza mózgów to bardzo wartościowa usługa. 

Część osób myśli, że to nie jest wartościowe, nawet niektóre Wirtualne Asystentki tak myślą. Jednak dla niektórych osób to może być najbardziej wartościowa część usługi. Nawet te późniejsze zadania, które Asystentka zrobi, np. grafiki, wyśle maila, edytuje podcast, są mniej ważne. Omówienie całości jest ważniejsze. Wtedy całość wydaje się łatwiejsza dla osoby, która prowadzi biznes.

Jakie zadania deleguje Marta?

Czy Marta Krasnodębska ma swoją Wirtualną Asystentkę?

“Tak, mam. Ale powiem szczerze, że od niedawna. Wiele osób mnie pyta, kto mi robi grafiki? Kto Ci robi to? Kto Ci robi tamto? Kto Ci robi slajdy? A ja robię wszystko sama. 

Mam bardzo mocno rozwinięty syndrom Zosi samosi, ale jednocześnie robię dużo rzeczy sama, dlatego, że, czasem bardzo ciężko mi jest  wyrazić, co chcę uzyskać. A jestem świadoma, że nie mogę po prostu rzucić do kogoś, zrób tak, żeby mnie zachwyciło. Nie mam żadnych wytycznych, ale ma mnie zachwycić. 

Jeśli ja nie mam ogólnego konceptu, to nie zlecam tego. Ale zlecam potem na następnym etapie. Jak robię nowego e-booka, zrobię skład pierwszego rozdziału, żeby pokazać, jak chcę, żeby strony wyglądały. 

U mnie każda strona jest inna. Robię skład pierwszego rozdziału, a potem Wirtualna Asystentka leci z kolejnymi dziesięcioma, bo już wie, że ma być mniej więcej w tym stylu. I wie też, jakie są wytyczne i wie, jak zachować ten styl. W ten sposób współpracujemy. To są rzeczy, które na pewno deleguję.

Deleguję zdecydowanie korektę, cudowna Ania Gidaszewska zajmuje się wszystkimi moimi e-bookami. 

Co jeszcze deleguję? 

Deleguję zdecydowanie robienie fotografii. Spotykam się regularnie na sesje z fotografami. Przez pandemię, trochę to właśnie odpadło, ale teraz wracam do tego, bo to jest mega fajna rzecz, żeby mieć potem dużo zdjęć do slajdów, do grafik.”

AUTORKA WPISU

Aga Pojda worqAssist

Agnieszka Pojda

CEO worqAssist

Wirtualna Asystentka

Dziękuję Ci za przeczytanie moich treści!  Poświęciłam mnóstwo czasu, tworząc je dla Ciebie. Dlatego będzie mi miło, jeśli dasz mi informację zwrotną w komentarzu!


Podziel się linkiem do tego artykułu – podziel się tym artykułem z innymi! Udostępnij go swoim znajomym.

Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza – Twoje zdanie jest dla mnie ważne. Czytam je wszystkie i biorę do serca!
Dołącz do worqAssist na instagramie i facebooku – zyskasz porcję nowej wiedzy.

Sprawdź więcej na blogu:

Dołącz do newslettera

WeeklyAssist – Twoje źródło newesów z binzesu online worqAssist

Marketing Permissions

Prawie się udało! Sprawdź maila i potwierdź dołączenie do WeeklyAssist.