Nie każda kampania sprzedażowa musi zaczynać się od pustej kartki. Czasem najlepsze projekty powstają z tego, co już jest, tylko trzeba to dobrze poukładać. 

Dziś pokażę Ci konkretne case study: jak z fragmentu webinaru stworzyłyśmy skuteczny lead magnet, automatyzację sprzedaży kursu i cały proces, w którym Wirtualna Asystentka była kluczowym wsparciem. 

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda praca Wirtualnej Asystentki od kuchni i czego możesz się nauczyć z tego zadania, zapraszam!

Punkt wyjścia: klientka, webinar i realne ograniczenia

To zadanie zaczęło się nietypowo, bo od problemu. Klientka miała gotowe nagranie webinaru i potrzebę: pozyskać leady i podbić sprzedaż kursu. 

Brzmi prosto, prawda? Jednak szybko okazało się, że standardowe ścieżki są zablokowane

Konto reklamowe przypisane do kategorii specjalnej na Meta (czyli Facebook i Instagram) oznaczało: słabe dane o konwersjach, problemy z pikselem, ryzyko, że kampanie nie będą działać, brak opcji monitorowania i dostępu do statystyk Pixela, bo Facebook najnormalniej w świecie przez ograniczenia ich nie widzi. A my nie widzimy, czy kampania działa…

Celem było znaleźć rozwiązanie. 

Wykorzystałyśmy fragment istniejącego webinaru jako bazy do stworzenia lead magnetu. Takiego, który realnie sprzedaje. Całość od landingu po mailing, zbudowałam w MailerLite, poza stroną internetową klientki. 

Dzięki temu miałyśmy pełną kontrolę i zero nerwów związanych z technikaliami po stronie reklamowej. To był pierwszy krok w stworzeniu spójnego systemu sprzedaży, który działa automatycznie i jak się okazało: efektywnie.

Od nagrania do lead magnetu, który działa

Lead magnet miał być szybki do wdrożenia, prosty do odbioru i skuteczny sprzedażowo. Nie PDF do pobrania, nie checklisty ani workbooki, tylko fragment nagrania webinaru, który już dawał wartość, ale też w naturalny sposób prowadził do oferty kursu. 

Wideo trwało 8–9 minut. Krótkie, konkretne, bez lania wody. Wgrałam je na YouTube jako materiał niepubliczny, zrobiłam opis i tytuł na podstawie transkrypcji, dodałam branding klientki i gotowe. 

Miniaturka? Canva, bez przerostu formy. Tu nie chodziło o efekty specjalne, tylko o spójność i funkcję: to wideo miało zapraszać, a potem sprzedawać. I właśnie to robi. 

Dla Wirtualnej Asystentki, ale też dla właścicieli biznesu to świetna lekcja: nie zawsze trzeba robić coś od zera. Czasem warto zadać sobie pytanie: „co już mamy, co da się wykorzystać lepiej?”.

W tym projekcie to pytanie było kluczem do zbudowania całego systemu wokół jednego, dobrego materiału.

Teksty, które sprzedają bez ciśnienia

Zanim powstały landingi, wzięłam się za to, co najważniejsze w sprzedaży online: słowa. 

Przygotowałam tekst na stronę zapisu, stronę podziękowania oraz szkic sekwencji mailingowej. 

Brzmi prosto, ale każdy z tych elementów opierał się na konkretnych fundamentach: briefie klientki, tonie komunikacji marki i profilu idealnej klientki, który był już dobrze opracowany i aktualizowany w trakcie współpracy. 

To ważne: nie piszesz „ładnych tekstów”. Piszesz teksty dopasowane do strategii. I właśnie to, moim zdaniem, wyróżnia profesjonalną Wirtualną Asystentkę, która potrafi działać z wyczuciem. 

Tekst strony zapisu nie był przypadkowy, miał konkretny cel: zachęcić do zostawienia maila, bez przegadania, ale z jasną obietnicą. 

Strona podziękowania: krótka, konkretna, z osadzonym wideo i zaproszeniem do kursu. 

Mailing? Nie tylko „tu masz nagranie”, ale też miękka sprzedaż, przemyślana, rozłożona na kilka dni, bez presji. Dzięki temu cały proces był spójny i od początku do końca przyjazny użytkownikowi.

Landing i podziękowanie w MailerLite – szybko, prosto, skutecznie

Ze względu na ograniczenia reklamowe, zdecydowałyśmy się na stworzenie całego procesu zapisu poza stroną WWW klientki, w MailerLite. 

Dzięki temu miałam pełną kontrolę nad formularzami, zapisami, automatyzacją i… świętym spokojem. 

Landing zapisu powstał na bazie gotowego szablonu, jaki już wcześniej wykorzystywałyśmy. Tu wystarczyło podmienić treści, zdjęcia i układ sekcji. 

Wykorzystałam grafiki od klientki, by zachować spójność z resztą komunikacji. 

Formularz był uproszczony do minimum: imię i e-mail, bez double opt-in, żeby nie tracić leadów. Wiem, lepiej aby on był, ale czasami o tym decyduje klient.

Po zapisie użytkownik trafiał na stronę podziękowania, również przygotowaną w MailerLite. I tu znów: maksymalna prostota. 

Wideo osadzone, tekst gotowy, oferta kursu widoczna od razu.

Całość zajęła kilkanaście minut, a efekt? 

Gotowy proces, który działa bez potrzeby angażowania dodatkowych osób czy systemów. 

Dla Wirtualnej Asystentki to ważna umiejętność: nie tylko stworzyć stronę, ale zaprojektować proces, który nie traci użytkownika na żadnym etapie.

Mailing, który prowadzi do decyzji

Po zapisie nie może być ciszy. Mailing to nie tylko „wysyłka lead magnetu”, ale realna szansa na zbudowanie relacji i zachęcenie do zakupu. 

Dlatego przygotowałam 3 maile, które użytkownik dostaje po zapisie. Ich zadaniem było: 

  • przypomnieć o nagraniu, 
  • podkreślić jego wartość, 
  • wzmocnić zaufanie 
  • i naturalnie zaprosić do zakupu kursu. 

Pierwszy mail wysyła się automatycznie po zapisie z linkiem do nagrania, krótkim wprowadzeniem i pierwszym CTA. 

Kolejne dwa są już bardziej sprzedażowe, ale nadal utrzymane w stylu marki: wspierające, konkretne. 

Wszystkie zostały dokładnie przetestowane: desktop i mobile, linki, formatowanie, jasne przyciski. I co ważne: zanim poszły w świat, wysłałam je do klientki do zatwierdzenia. Ten etap to też coś, co Wirtualna Asystentka powinna robić dobrze: dbać o detale, które decydują o skuteczności

Maile nie tylko mają być ładne, mają prowadzić do działania. I te prowadzą.

Automatyzacja i współpraca z zespołem 

Gdy maile były gotowe, przeszłam do automatyzacji. W MailerLite ustawiłam sekwencję tak, by uruchamiała się po zapisie do konkretnej grupy, pierwszy mail szedł natychmiast, kolejne były zaplanowane w odstępach czasowych, gotowe do uruchomienia po pełnej akceptacji. 

Ale ważne było coś jeszcze: komunikacja z zespołem klientki. Gdy wszystkie kluczowe elementy były na miejscu, landing, podziękowanie, mailing, poinformowałam klientkę przez Asanę i przekazałam wszystkie informacje osobie odpowiedzialnej za reklamy. 

Dzięki temu mogła ona osadzić piksel Meta i ruszyć z kampaniami bez zbędnych pytań i opóźnień. I tu kolejna rzecz, którą Wirtualna Asystentka wnosi do projektu: koordynacja, spójność, dbałość o przepływ informacji

To nie tylko „wykonane zadanie”, to całościowe ogarnięcie procesu, w którym każdy wie, co ma robić i kiedy.

Automatyzacja w social media i podsumowanie projektu

Ostatnim etapem była automatyzacja komunikacji w social media. 

Wykorzystałam do tego ManyChat zarówno na Instagramie, jak i w Messengerze. 

Cel? 

Automatyczna reakcja na wiadomości i komentarze, które pojawiały się pod reklamami lub postami. 

Dzięki temu każda osoba zainteresowana lead magnetem mogła otrzymać link do zapisu bez czekania, szybko, wygodnie, bez konieczności ręcznego odpisywania. 

Ta część była jeszcze w toku, ale już na etapie wdrażania widać było, jak wiele daje spójność między reklamami, mailingiem i działaniami w social media. 

Cały system od kliknięcia w reklamę, przez zapis, aż po zakup kursu był przemyślany i płynny. To zadanie pokazuje jasno: rola Wirtualnej Asystentki nie kończy się na „pomocy”: ona może realnie współtworzyć proces sprzedaży

I to na wysokim poziomie. Jeśli zastanawiasz się, jak efektywnie wykorzystać zasoby klientki, jak podejść do takiego projektu od A do Z: weź z tego case study to, co działa. 

I odważ się zaproponować coś więcej. Bo właśnie na tym polega bycie WA z pomysłem i inicjatywą.

Lista wykorzystanych narzędzi w projekcie

  • Asana – zarządzanie zadaniami, komunikacja z klientką, przekazywanie linków i statusów

  • Hubstaff – mierzenie czasu pracy w podziale na konkretne zadania

  • Google Docs – organizacja treści

  • YouTube / YouTube Studio – hosting wideo (tryb niepubliczny)

  • Descript (wersja webowa) – szybka transkrypcja nagrania webinarowego

  • ChatGPT / GPT-4 – generowanie propozycji tytułów i opisów wideo

  • Canva – miniaturka do filmu osadzonego na YouTube

  • Adobe Photoshop – korekta proporcji, wagi i formatu grafik

  • MailerLite – landing zapisu, strona podziękowania, formularze, grupy odbiorców, automatyzacje mailingowe

  • Manychat – automatyzacja wiadomości na Instagramie i Messengerze

  • Meta Ads – reklamy na Facebooku i Instagramie

Chcesz nauczyć się, jak ogarniać takie zadania jak w tym case study,  krok po kroku i bez zgadywania?
Zajrzyj do interaktywnego eBooka „10 praktycznych instrukcji zadań, które możesz wykonywać dla klientów online”.

To: checklisty, przykłady, procesy, nagrania krok po kroku i gotowe instrukcje zadań, które najczęściej zlecają Klienci Wirtualnej Asystentce. Teraz możesz realnie zwiększyć swoją wartość jako Wirtualna Asystentka.

Zobacz, co możesz wdrożyć od zaraz i pokaż klientom, że mają w Tobie partnerkę do zadań w swoich biznesach.

Interaktywny eBook: „10 praktycznych instrukcji zadań, które możesz wykonywać dla klientów online”
Agnieszka Pojda worqAssist
WeeklyAssist – Twoje źródło newesów z binzesu online worqAssist
Sprawdź ostatnie wpisy na blogu:


Kategorie na blogu:

AUTORKA WPISU

Aga Pojda worqAssist

Agnieszka Pojda

CEO worqAssist Profesjonalna Wirtualna Asystentka Projekt Managerka
Dziękuję Ci za przeczytanie moich treści!  Poświęciłam mnóstwo czasu, tworząc je dla Ciebie. Dlatego będzie mi miło, jeśli dasz mi informację zwrotną w komentarzu! Podziel się linkiem do tego artykułu – podziel się tym artykułem z innymi! Udostępnij go swoim znajomym. Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza – Twoje zdanie jest dla mnie ważne. Czytam je wszystkie i biorę do serca! Dołącz do worqAssist na instagramie i facebooku – zyskasz porcję nowej wiedzy.

Sprawdź więcej na blogu:

Dołącz do newslettera

WeeklyAssist – Twoje źródło newesów z binzesu online worqAssist